Beethoven / kontrasty #8 - Południowe słońce i błyskotliwy żart

Koncert
Data
Miejsce
Sala Koncertowa CKK Jordanki
Wstęp
60 zł - N, 45 zł - U

Koncert w ramach abonamentu Beethoven kontrasty

 

Wystąpią:

  • Jakub Kościuszko - gitara
  • Toruńska Orkiestra Symfoniczna
  • Dainius Pavilionis (Litwa) – dyrygent
  • Andrzej Sułek - prowadzenie

W programie:

  • A. Vivaldi – Koncert D-dur na gitarę RV 93 (11')
  • J. Rodrigo – Fantasia para un gentilhombre na gitarę i orkiestrę (22')
  • L. van Beethoven – VIII Symfonia F-dur op. 93 (26')


Antonio Vivaldi skomponował Koncert D-dur RV w latach 30. XVIII wieku – pierwotnie napisał go na lutnię, skrzypce oraz akompaniament klawesynu i wiolonczeli. Współcześnie utwór wykonywany jest na gitarze klasycznej i należy do najpopularniejszych dzieł barokowych w repertuarze tego instrumentu. Dla gitarzysty to nie lada wyzwanie – udawać lutnię na wielkiej sali koncertowej. XVIII-wieczna lutnia brzmiała inaczej niż gitara klasyczna, miała zupełnie inny układ strun. Przełożenie tego utworu na współczesny instrument wymaga od solisty niezwykłej precyzji. Muzyk musi zagrać gęste, szybkie dźwięki tak, by instrument nie został zagłuszony przez smyczki, a jednocześnie zachował swój intymny charakter. Tym bardziej że Koncert D-dur RV 93 Vivaldiego to bardzo kameralny utwór. W przeciwieństwie do gwałtownych, dramatycznych dzieł Vivaldiego (jak Zima z Czterech pór roku), Koncert D-dur jest promienny, ciepły i pełen elegancji. Rozpoczyna się tanecznie - skrzypce wprowadzają temat, a gitara wchodzi z wirtuozowskimi ozdobnikami. Środkową część dzieła – serce utworu - chętnie wykorzystują filmowcy, a także… pary młode na ślubach, ze względu na kojący, wzruszający motyw. Z kolei skoczny finał przypomina włoski taniec tarantela. Solista prowadzi tu krótkie, dynamiczne dialogi z orkiestrą.
Fantasia para un gentilhombre na gitarę i orkiestrę


Tego wieczoru wysłuchamy też utworu Fantasia para un gentilhombre na gitarę i orkiestrę Joaquina Rodrigo z 1954 roku. To absolutny filar literatury gitarowej i jedno z najpiękniejszych dzieł XX wieku.


Cztery części utworu oparto na sześciu krótkich tańcach na gitarę solo, skomponowanych przez siedemnastowiecznego hiszpańskiego twórcę i kapłana Gaspara Sanza. To prawdopodobnie on jest tytułowym szlachcicem, chociaż miano to można też przypisać gitarzyście Andrésowi Segovii, dla którego Rodrigo napisał ten utwór. 


Joaquín Rodrigo w swoim utworze zastosował fascynujący zabieg: nie zmienił prostych tematów melodycznych Gaspara Sanza, ale otoczył je dynamiką i błyskotliwymi efektami kolorystycznymi. Słuchacz ma wrażenie, jakby przeniósł się na dwór króla Filipa IV, ale patrzył na niego przez nowoczesny pryzmat.

Joaquín Rodrigo był niewidomy od trzeciego roku życia. Posiadał wybitną wyobraźnię brzmieniową – orkiestracja Fantasii jest tak przejrzysta, że orkiestra ani przez moment nie zagłusza delikatnej gitary. W pierwszej części słyszymy m.in. skromną, ludową melodię, w drugiej – najbardziej poruszającej głęboka melodia gitary przeplatana jest nagłymi, odległymi odgłosami bojowych wojskowych fanfar w wykonaniu dętych i fletu. Trzecia część to krótki, niezwykle skoczny i energiczny taniec o wyraźnym pulsującym rytmie. Równie porywający jest finał. Ostatnia część utworu opiera się na barokowym tańcu zwanym Danxa de las hachas („Taniec z siekierami” lub „Taniec z pochodniami”). W XVII-wiecznej Hiszpanii był to żywiołowy taniec z atrybutami, wykonywany podczas nocnych uroczystości. W finale utworu słychać wirtuozowskie popisy gitarowe i porywający, rytmiczny puls, który nie pozwala słuchaczom usiedzieć w fotelach.

Solistą koncertu będzie Jakub Kościuszko, znakomity wirtuoz. Dzięki niemu w Sali Koncertowej na Jordankach zaświeci „południowe słońce”.

W drugiej części koncertu wysłuchamy błyskotliwego żartu - VIII Symfonii F-dur op. 93 Ludwiga van Beethovena. To jeden z najbardziej intrygujących, dowcipnych i nieprzewidywalnych utworów w historii muzyki klasycznej. Zwięzła, pełna energii i ukrytego humoru, nazywana przez Beethovena pieszczotliwie „„Moją małą symfonią F-dur”, trwa zaledwie ok. 27 minut. Powstała w 1812 roku, tuż po monumentalnej VII Symfonii i na lata przed epicką IX Symfonią. Beethoven postanowił złożyć nią hołd swojemu mistrzowi, Josephowi Haydnowi. Utwór pełen jest klasycznej lekkości, ale przekornie przełamanej nowoczesnymi, wybuchowymi akcentami. 


Zamiast długiego wstępu – potężny wybuch dynamiki i radosne brzmienie. Zamiast tradycyjnej, lirycznej i wolnej drugiej części – lekka i żartobliwa melodia, oparta na jednostajnym „cykaniu” instrumentów dętych. Jest to bezpośrednie nawiązanie do wynalazku znajomego Beethovena – Johanna Maelzela, który udoskonalił metronom. 


Trzecia część przypomina dostojny taniec z pięknym duetem klarnetu i waltorni. Z kolei finał to pędzący, symfoniczny „rollercoaster”, pełen wybuchów dynamiki i pauz-niespodzianek. To właśnie w tej części kompozytor płata słuchaczom figla. Radosny, szybki motyw nagle przerywany jest bezceremonialnym, głośnym uderzeniem dźwięku. Brzmi to jak błąd orkiestry lub rozstrojony instrument. Po chwili muzyka wraca do głównego wątku.

 

 

 

Mecenas Główny: Gmina Miasta Toruń
Mecenas Kultury - Główny Sponsor: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
Mecenas Strategiczny: Strabag Sp. z o.o.
Mecenas Złoty: Weyna Invest Sp. J.
Mecenas: RTR Group Sp. z o.o.
Partner: MZK w Toruniu Sp. z o.o.
Partner motoryzacyjny: Toyota Bednarscy
Partner technologiczny: Vobacom Sp. z o.o.
Organizator: Toruńska Orkiestra Symfoniczna